“Jestem i to już ma znaczenie”
W rozmowie OpenHalt Maksim proponuje spokojnie porozmawiać o poczuciu własnej wartości u osób uzależnionych. Nie w stylu “pokochaj siebie”, tylko tam, gdzie naprawdę boli.
Psycholożka Polina mówi prosto: poczucie własnej wartości zaczyna się od uznania, że jestem wartościowy, bo istnieję. Mam prawo do miłości, szacunku, zdrowia, wyboru, czasu, dobrego traktowania. Nie dlatego, że jestem idealny. Dlatego, że żyję.
W uzależnieniu to poczucie często pęka. Człowiek może wyglądać na pewnego siebie, spierać się, udowadniać swoją wyjątkowość i nie przyjmować krytyki. Ale za tym może stać pustka, wstyd i lęk przed byciem zwykłym.
Czym jest poczucie własnej wartości
Polina opisuje je jako wewnętrzną zgodę: ze mną jest w porządku. Jestem godny miłości, szacunku, pieniędzy, zdrowia i dobrego życia.
To także umiejętność opierania się na sobie, znajomość swoich możliwości i ograniczeń, szacunek do ciała, czasu i wyborów.
Dla osoby uzależnionej to często staje się zadaniem zdrowienia: przestać traktować siebie jak coś, co można zużyć.
Uzależnienie i własna wartość ciągną w różne strony
Uzależnienie szuka oparcia na zewnątrz: w substancji, człowieku, opinii, uznaniu, szybkim sposobie zmiany nastroju.
Poczucie własnej wartości mówi: mam siebie i mogę uczyć się zaspokajać potrzeby bez niszczenia siebie.
W zdrowieniu celem nie jest stworzenie idealnej wersji siebie. To byłaby kolejna gonitwa. Celem jest odzyskiwanie prawa do życia, błędów, relacji, wsparcia i zwykłego dnia.
Samoocena: ciągłe mierzenie siebie
Samoocena zawiera ocenę. Człowiek porównuje się, sprawdza, czy jest dobry, lepszy, gorszy, wystarczający.
U osoby uzależnionej taka ocena może ranić mocniej, bo wewnątrz jest już dużo wstydu i oskarżania siebie.
Zdrowsze samopostrzeganie polega na tym, żeby widzieć siebie pełniej: mocne strony, ograniczenia, zasoby, błędy, potrzeby. Nie “jestem genialny” albo “jestem beznadziejny”, tylko: jestem człowiekiem, który się uczy.
Fałszywa wartość: wielkość zamiast oparcia
Czasem u osób uzależnionych widać nie niską samoocenę, ale pozorną wielkość: “ja wiem lepiej”, “nikt mnie nie będzie pouczał”, “robię wszystko dobrze”.
Polina mówi o fałszywym poczuciu wartości. Jest w nim dużo pragnienia bycia idealnym, nieomylnym i odpornym na krytykę.
Kiedy w środku nie ma stabilnego oparcia, każda uwaga brzmi jak atak. Człowiek obraża się, broni, oskarża innych albo mówi: “to z wami jest coś nie tak”.
Jak uzależnienie odwraca wartości
Polina patrzy na uzależnienie przez cztery obszary: ciało, psychikę, relacje i wartości.
W zdrowym układzie ciało jest wartością. W uzależnieniu ciało staje się czymś, co można niszczyć, żeby na chwilę poczuć ulgę.
W psychice znika ciekawość siebie. Pojawia się unikanie uczuć, obojętność, izolacja.
W relacjach pojawia się kłamstwo, utrata zaufania, samotność. Człowiek zaczyna myśleć, że samemu jest łatwiej, bo nikt nie przeszkadza chorobie.
W sferze wartości uzależnienie wymusza zdradę dawnych zasad: kłamać, ranić, łamać obietnice, obsługiwać chorobę.
Zwykłe życie jako ulga
Maksim mówi o gonitwie za znaczeniem: sukces, wygląd, pieniądze, idealny wizerunek. Polina dodaje, że media społecznościowe wzmacniają tę presję.
Jedna z najprostszych rekomendacji brzmi: przypominać sobie, że jestem zwykłym człowiekiem.
Zwykłym, czyli mogę się mylić, czegoś nie wiedzieć, zrobić coś niedoskonale, mieć bałagan, być zmęczony, uczyć się. Nie muszę być wystawą.
Porównuj się ze sobą, nie z cudzą witryną
Porównywanie się z innymi zwykle jest niesprawiedliwe. Ludzie mają różne starty, rodziny, traumy, zasoby, możliwości.
Polina proponuje porównywać się ze sobą sprzed miesiąca, pół roku, roku. W ośrodku rehabilitacyjnym robiła ćwiczenie: napisać list do siebie za rok.
To pomaga zobaczyć drogę, a nie tylko dzisiejszy wstyd.
Jak odbudowywać własną wartość
Poczucie własnej wartości nie wraca od jednego postanowienia. Rośnie przez małe powtarzalne działania.
Można zacząć od pytań: co czuję? czego chcę? co lubię? jakiej mam potrzebę: uznania, miłości, szacunku, odpoczynku, realizacji?
Pomaga też własny system wartości: co jest dla mnie dzisiaj najważniejsze? Co wybieram? Z kim chcę być? Czemu mówię “nie”?
I samowspółczucie. Łatwo być po swojej stronie, gdy wszystko idzie dobrze. Trudniej wtedy, gdy jest wstyd, błąd, napięcie albo samotność. Właśnie wtedy człowiek najbardziej potrzebuje nie porzucać siebie.
Co można zrobić
- Oddziel samoocenę od poczucia własnej wartości.
- Sprawdź, gdzie wymagasz od siebie idealności.
- Zapisz, co uzależnienie zabrało z ciała, psychiki, relacji i wartości.
- Wybierz jedną małą troskę o ciało dzisiaj.
- Porównaj siebie ze sobą sprzed miesiąca albo roku.
- Napisz list do siebie za rok.
- Zadaj pytanie: co jest dla mnie najważniejsze dzisiaj?
- Ogranicz media społecznościowe, jeśli podkręcają wstyd.
- Zapytaj: co powiedziałbym przyjacielowi w takiej sytuacji?
- Szukaj wsparcia: terapia, grupa, bliscy, specjalista.
FAQ
Czym różni się samoocena od poczucia własnej wartości?
Samoocena dotyczy tego, jak oceniam swoje działania, sukcesy i błędy. Poczucie własnej wartości jest głębsze: jestem wartościowy, bo istnieję.
Dlaczego uzależnienie niszczy samoocenę?
Bo niszczy ciało, relacje, zaufanie i wartości. Człowiek coraz częściej obsługuje chorobę zamiast życia.
Dlaczego osoba uzależniona może wydawać się bardzo pewna siebie?
Za zewnętrzną wielkością może stać fałszywe poczucie wartości: “wiem lepiej”, “mam rację”, “krytyka mnie nie dotyczy”. To bywa obrona przed wstydem.
Jak odbudować własną wartość po uzależnieniu?
Przez małe kroki: ciało, uczucia, wartości, szczerość, porównywanie się ze sobą, samowspółczucie, terapię i grupy wsparcia.
Czy terapia i grupy pomagają?
Tak. Pomagają zobaczyć siebie wśród ludzi, wyjść z izolacji, uczyć się wsparcia i budować stabilniejszą relację z samym sobą.
OpenHalt
OpenHalt jest dla ludzi, którzy wracają do siebie po uzależnieniu i uczą się żyć bez dawnych schematów. Jeśli rozpoznajesz siebie w tym tekście, możesz zacząć mało: jedno zdanie o tym, co dziś jest ważne, jedna rozmowa, jedna grupa, jedna konsultacja.
Poczucie własnej wartości nie wraca na rozkaz. Czasem zaczyna się od prostego zdania: “jestem zmęczony byciem przeciwko sobie”.
Przejdź do czatu „Uczę się być po swojej stronie”
